Planowanie wakacji za granicą krok po kroku

Planowanie wakacji za granicą krok po kroku

Coraz częściej jeździmy za granicę na własną rękę. Wakacje all inclusive z drinkami przy hotelowym basenie powoli ustępują miejsca odkrywaniu świata samemu, bez przewodnika i wycieczek fakultatywnych. Daje to wielką swobodę i indywidualność w podróżowaniu, ale z drugiej strony samodzielne organizowanie wypadu za granicę to spora logistyka i mnóstwo planowania, przekopywania się przez góry informacji, …

Pierwsze wrażenia z Samoa

Pierwsze wrażenia z Samoa

Przed przyjazdem do Nowej Zelandii mówiliśmy „jedziemy na koniec świata!”, pewnie nie sądziliśmy, że wywieje nas jeszcze dalej. A jednak – dotarliśmy na wyspy Samoa leżące na środku Pacyfiku, tuż przy południku 180. Wylądowaliśmy w kraju oddalonym od Polski o niemal 16 tysięcy kilometrów.

30+ krajów: ciekawe miejsca, natura, lokalna kuchnia, kultura & atrakcje

30+ krajów: ciekawe miejsca, natura, lokalna kuchnia, kultura & atrakcje

Urlopy już zaplanowane? Czy jeszcze nie wiecie gdzie się ruszyć w tym roku? A może w te wakacje pasujecie, ale rozmyślacie, gdzie by tu wyjechać… za rok, może dwa?:) Niezależnie na którym etapie planowania wyjazdu jesteście, chcielibyśmy Was zarazić dawką NIESAMOWITYCH inspiracji na wakacyjne kierunki od ludzi, dla których podróże to pasja. Włażą we wszystkie …

Życie w vanie: wszystko, co ci do szczęścia potrzebne, czyli urządzanie chaty na kółkach

Życie w vanie: wszystko, co ci do szczęścia potrzebne, czyli urządzanie chaty na kółkach

Zanim w ogóle zamieszkaliśmy w domu na kółkach już planowaliśmy co do niego kupimy. Dla Olasa numerem jeden było krzesełko emeryta. To moja autorska nazwa składanego krzesła z dziurą na kubek w podłokietniku. Ja oburzona twierdziłam, że w ogóle bez sensu, nie zmieści się! Trochę się o to krzesło nawet pokłóciliśmy. Dla mnie najważniejsza była …

Mieszka w Shire, gada z kozami, a w domu ma trumnę. Poznajcie Denisa.

Mieszka w Shire, gada z kozami, a w domu ma trumnę. Poznajcie Denisa.

Po roadtripie po południowej wyspie przyszedł czas na dalsze ciułanie kasy na nasze podróżnicze zachcianki. Piniądz na Australię i Azję sam się nie zarobi, więc po wylądowaniu w Wellington, ruszyliśmy do biblioteki przekopując ogłoszenia o pracę. Olo znalazł ogłoszenie na kelnerów w okolicy Hobbitonu… i zaczęła się nasza przygoda w Matamata.

Życie w vanie: być jak Makłowicz, czyli co gotować nie mając dachu nad głową?

Życie w vanie: być jak Makłowicz, czyli co gotować nie mając dachu nad głową?

Zakładając, że mieszkamy w zwykłym samochodzie, przerobionym na dom na kółkach, a nie wypasionym camperze, w którym zamiast się czołgać, możemy chodzić i stać (wow!) warto zastanowić się nad kwestią gotowania. Zaoszczędzi nam to kupowania w supermarketach pozornie super żarcia, którego później nie będzie nam się chciało przygotowywać – bo za długo, bo pada, bo …