wpisy opublikowane przez: Agata

7 z miliona rzeczy do zrobienia w Melbourne

Zakochaliśmy się w Melbourne. To miasto, w którym tyle się dzieje, tyle jest do zobaczenia, tyle do spróbowania, że nie ma tu opcji na nudę. Nie ma tam tak naprawdę nic charakterystycznego, jak Opera w Sydney, czy Wieża Eiffla w Paryżu, ale dla nas działało to jeszcze bardziej na plus – po prostu byliśmy przez trzy dni mieszkańcami Melbourne. Chodziliśmy do miejsc, do których chodzą lokalesi, spędzaliśmy weekend i wieczory tak, jak robią to oni. Moglibyśmy polecić każde, jedno miejsce, w którym byliśmy przez te 3,5 dnia w Melbourne, ale jest kilka takich rzeczy, które spodobały nam się wyjątkowo.

Pierwsze (i ostatnie) wrażenia z Kazachstanu

Będąc w Wietnamie przykra prawda wyszła na jaw – kończy nam się kasa. Nie damy rady pojechać do wszystkich zaplanowanych krajów, trzeba zadecydować co odrzucić. Poza Mjanmą mogliśmy wybrać jeszcze jedno miejsce, w które pojedziemy i musiał być to kraj, z którego będzie można się tanio przedostać do Polski. Padło na Kazachstan.

Jesteśmy w Gdyni! Jak jest po powrocie?

Wróciliśmy po 19 miesiącach włóczenia się po świecie do Polski. Plan na powrót był taki: przyjedziemy do kraju w czerwcu, gdy już będzie ciepło, żeby nie załapać pogodowej deprechy, zaraz będą wakacje, dużo czasu spędzimy z przyjaciółmi i rodziną. A w ogóle to zrobimy im niespodziankę! Oni nas pięknie żegnali to my ich nietypowo przywitajmy. Czemu nie wszystko nam wyszło i jak to jest po powrocie?

Pierwsze wrażenia z Mjanmy (Birmy)

Ilu z Was uczyło się w szkole, że w Azji jest taki kraj jak Mjanma? A ilu, że Tajlandia graniczy z Birmą? My należymy do tej drugiej grupy, chociaż nazwa „Birma” w samej Birmie już od dosyć dawna nie obowiązuje. Będziemy pisać zatem o Mjanmie, czyli kraju, do którego kiedyś bardzo chcieliśmy jechać – bo taki egzotyczny, nieodkryty, ludzie mili. A po tym jak już dawno mieliśmy do niego bilety i zaczęliśmy o nim czytać i rozmawiać z ludźmi, co chwilę słyszeliśmy – „obrzydliwe jedzenie!”, „drogo!”, „niebezpiecznie!”. Jechaliśmy więc do Mjanmy z mieszanymi uczuciami i pocieszaliśmy się tym, że to…

czytaj dalej