Filmik od kilku miesięcy wisi na YouTube, a nie doczekał się jeszcze publikacji na blogu (razem z kilkoma innymi, ups! Stoją w kolejce do dodania).

Zobaczycie w nim nasz tydzień w pigułce – pustynie, wielbłądy, szamka, unoszący się na słonym morzu Tomas i dużo

piachu. Bardzo żałuję, że podczas naszej epickiej ucieczki z Petry nie udało nam się nic nagrać, byłaby z tego wieczna pamiątka! Jeśli nie czytaliście jeszcze podlinkowanego wpisu to jesteście gapy.

To video to na chwilę obecną wyżyny montażu w moim przypadku, ale porównując je z takim Mount Maunganui, myślę, że i tak jest mini progress. Aczkolwiek wiadomo – Maunganui to Maunganui (haha weź to wypowiedz szybko!), forever in our hearts, nieważne jak pokracznie zmontowany byłby filmik.

Bawcie się dobrze! I pamiętajcie, że na YouTube jest taki przycisk „Subskrybuj”!

 

(Visited 7 times, 1 visits today)

nie bądź wiśnia, daj znać co sądzisz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *