Mongolia ze względu na swój niepowtarzalny klimat i przepiękne krajobrazy to coraz częściej obierany kierunek podróżowania. Jeśli chcemy wynająć przewodnika z kierowcą musimy się liczyć ze sporym wydatkiem. Ile kosztuje taka przyjemność i na jaki budżet trzeba się przygotować?

Przed wyjazdem założyliśmy sobie, że będziemy wydawać max 100/zł/osoba/dzień. Nie udało się już w drugim kraju, ale zdążyliśmy się na to nastawić będąc jeszcze w domu, szukając cen tego, co chcemy zobaczyć i zrobić w poszczególnych krajach. W Mongolii byliśmy w pierwszej połowie października i wydaliśmy więcej niż zakładał nasz dzienny budżet – ze względu na 4-dniowy wypad na mongolskie stepy, który był naszym highlightem. Dużo czytaliśmy o cenach zorganizowanych wyjazdów, które wahają się od 50 do 100 $ za osobę/dzień albo i więcej. Te najniższe dotyczą szczytu sezonu (lipiec, sierpień) i grup 6-8 osobowych, gdzie dzieli się koszty paliwa, przewodnika, kierowcy itd. pomiędzy liczbę uczestników. Październik to jednak ostatni miesiąc jesienny i nie udało nam się spotkać w hostelu kogoś do wspólnej wyprawy, a biura które odwiedziliśmy zarzucały cenę ponad 90 $/osoba/dzień. Na szczęście poznaliśmy Niemca, który podał nam kontakt do znajomej przewodniczki – Undral, Mongołki, która razem z mężem prywatnie organizuje wyjazdy. I to był strzał w dziesiątkę, bo doradziła nam jaką trasę wybrać i zaproponowała rozsądną cenę.

Za 65$/osoba/dzień mieliśmy zapewnione:

  • pick-up z hostelu,
  • przewodnika (Undral była niesamowita, ogromna wiedza o historii i kulturze Mongolii; zasypywana pytaniami z naszej strony, zawsze coś ciekawego opowiedziała),
  • transport UAZem (kierowcą był mąż Undral – Ganzor) – auto nie do zdarcia, niezła frajda na mongolskich stepach,
  • paliwo,
  • jedzenie,
  • 4x nocleg w gerach rodzin (nie turystyczne jurty), 1x w domu Undral&Ganzora z podwózką następnego dnia na pociąg,
  • bilety wstępu do Parku Narodowego, jazdę na wielbłądach, jazdę na koniach,
  • i oczywiście niezapomniane wspomnienia i przeżycia.

Podróżowaliśmy tylko we dwójkę, nie licząc oczywiście przewodniczki + kierowcy, co też dawało większy luz i elastyczność co do trasy i rzeczy, które bardzo chcieliśmy zobaczyć. Nasz plan 4-dniowego wyjazdu po Mongolii centralnej możecie zobaczyć w jednym z wcześniejszych wpisów.

Jeśli chodzi o nocleg w Ułan Bator to polecamy Khongor Guest House, 3 minuty od State Department Store i niecałe 10 minut od placu Czyngis Chana. Błyskawicznie odpowiadają na maile. Na przeciwko znajduje się przystanek autobusowy. Można płacić w USD i w MNT (tugriki). Za pokój 2-osobowy na dwie noce zapłaciliśmy 79548 MNT (150 zł). Mega podstawowy pokój – 2×2,5 m2, duże łóżko, krzesło i stolik. W cenie jest podstawowe śniadanie – tosty, dżem, kawa, herbata i lepiej wstać wcześnie, bo kto pierwszy ten lepszy…:)
W samym UB poza noclegiem nie wydaliśmy za dużo kasy (liczyliśmy się z tym, że sporym wydatkiem będzie zaplanowana wycieczka), bo szalone dwa obiady ugotowaliśmy sobie sami, a na śniadanie i kolację zajadaliśmy się płatkami z mlekiem.

Podsumowanie kosztów wyjazdu do Mongolii centralnej

Liczba dni: 8
Budżet: 171 zł/osoba/dzień


Aż 90% budżetu pochłonęła wycieczka, ale było warto! Kolejne 5% to dwa noclegi w UB. Wydatki na żywność to ostatnie 5% – głównie zakupy w UB i przed pociągiem.
W budżecie nie uwzględniliśmy kosztu dwóch biletów na pociąg do granicy z Chinami w cenie 45700 MNT (86 zł).
Z innych praktycznych informacji polecamy wybierać gotówkę z bankomatów Khan Bank – limity są bardzo wysokie, a w naszym przypadku był to jedyny bankomat, który w ogóle wypłacił nam hajs (dopiero później w Chinach zorientowaliśmy się, że możemy korzystać tylko z tych największych banków).

Vector designed by Freepik

(Visited 356 times, 1 visits today)

7 Comments

  1. Monika 14 grudnia 2015 o 14:37

    przepraszam, że ja tak nie w temacie Mongolii, ale jakie macie przepiękne zdjęcie po prawej! 😀

  2. Agata 14 grudnia 2015 o 14:44

    Dzięki Monika! To dzieło Adama Kozłowskiego, fotografa z timeofjoy 🙂

  3. Maciej 26 kwietnia 2016 o 09:08

    Trochę brakuje mi jakiejś kontynuacji albo informacji (linka) gdzie jej szukać na Waszym blogu. Jak dojechaliście do Ułan Bator? Albo jak ‚wracaliście’/ gdzie dalej zmierzaliście z Chin? Do jakiego / z jakiego miasta w Chinach był wyjazd/ powrót pociągiem? Podsumowanie kosztów jest bardzo przydatne. Jak kontaktowaliście się z Waszą przewodniczką – tzn dostaliście namiar i co dalej – to był numer komórkowy, czy używaliście swojej komórki by do niej zadzwonić? Podczas podróży rozmawialiście z nią po angielsku?

    1. Olo 26 kwietnia 2016 o 11:27

      Maciej do Ułan Bator dojechaliśmy autokarem z Ułan Ude, a do granicy mongolsko – chińskiej dotarliśmy pociągiem nocnym z Ułan Bator, skąd dalej do Pekinu dostaliśmy się autokarem. Niedługo wrzucimy szczegółowe informacje dotyczące tych tras. Z przewodniczką można się kontaktować zarówno przez e-mail (możemy go podać w prywatnej wiadomości) jak i telefonicznie. Z Undral dogadać się można na spokojnie po angielsku i niemiecku, a nawet francusku, a z jej mężem po koreańsku, także możliwości jest wiele:)

  4. Wojtek 9 października 2016 o 19:31

    Witam,
    Świetny tekst. Mam plan pojechać w czerwcu do Mongolii i chętnie skorzystałbym z Waszego kontaktu z panią Undral, o ile to możliwe. Będziemy mieć 3 dni , ale myślę, że możliwe jest zorganizowanie krótszej wyprawy w step.
    Z góry dziękuję i oczekuję na odpowiedź

    1. Olo 11 października 2016 o 22:52

      Wojtek – jasne! Napisz do nas maila i podrzucimy Ci kontakt do Undral. Weź tylko pod uwagę, że w 3 dni daleko od stolicy nie odjedziesz, więc pozostaje Ci (tak jak i nam – i nie żałujemy!) Mongolia Centralna:)

  5. Maria 22 listopada 2016 o 20:02

    Ciekawe informacje praktyczne. Gdyby było napisane odrobinę bardziej po polsku, to byłoby jeszcze przyjemniej czytać.

nie bądź wiśnia i daj znać co myślisz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *