Podróże po Internecie #1

W przeglądarce mamy zakładkę „podróże”, do której dodajemy linki z Internetu, które nam wpadły w oko albo mogą się przydać do planowanych wyjazdów (ale też tych o których myślimy „może kiedyś”;)). I co? Ja o nich zazwyczaj zupełnie zapominam i później szukam wszystkiego na nowo. Niektóre artykuły nas inspirują, jedne podobają się na zasadzie „do przeczytania raz i wystarczy”, do innych możemy wracać kilkukrotnie. Tworzymy więc wpisy z ciekawymi linkami, czasami będzie tematycznie, a czasami chaos… jak w naszej zakładce:) Może Wam też się przyda i znajdziecie coś interesującego dla siebie!

  • W temacie Nowej Zelandii, w której obecnie siedzimy i jej rdzennej kultury. Widzieliście kiedyś tradycyjny taniec Maorysów – haka dance? Jeśli nie to zobaczcie jak wygląda, akurat przedstawiany podczas ślubu pary z wyspy Tonga. To ten rodzaj filmików, które można oglądać kilka razy i za każdym razem myślisz jakie te kultury na świecie są czadowe! Swoją drogą właśnie dzisiaj obsługiwaliśmy wesele, na którym para młoda była indyjsko-maoryska. Był haka dance! Ciary nas przeszły:)
  • Wywiad z Alastairem Humphreysem, z 2013 roku, który zainspirował mnie do idei mikrowypraw. Słyszeliście o tym kiedyś? Ja po przeczytaniu go [wywiadu] w tym samym roku, w którym się ukazał, stwierdziłam, że jak to możliwe, że mieszkając 10 minut od plaży nigdy nie rozbiłam na niej namiotu na noc? Gdzie więc spędziliśmy z Olasem wypad (bo podróżą tego raczej nazwać nie można;)) poślubny rok później? Na mojej wymarzonej mikrowyprawie, o której ostatnio pisałam. Mam nadzieję, że po powrocie do Polski będziemy dosyć często tak spędzać wolny czas (jaram się na tę myśl tak samo jak na road trip po NZ!).
  • Kto już planuje urlopy, majówki, czerwcówki i inne? Jeśli myślicie o Chorwacji, Grecji, Czarnogórze, Macedonii lub innym kraju na Bałkanach to koniecznie sprawdźcie bałkańskie FAQ u Rudej, która jest specem od tego regionu Europy.
  • Last but not least –  mój osobisty człowiek numer jeden jeśli chodzi o podróże. Ula, którą czytam od dobrych 3 lat, robi piękne zdjęcia, tworzy świetne subiektywne przewodniki po miastach, wyszukuje super miejscówki z dobrym jedzeniem (Berlin sami sprawdziliśmy – omnomnom!). Bywały lata, gdy niemal w każdym miesiącu gdzieś jeździła – Stany, Ameryka Środkowa i Południowa, kraje europejskie, Australia… Pisząc, nie lukruje rzeczywistości, wie co oznacza odkładać każdy grosz, żeby móc wyjechać.  To ona zainspirowała mnie kilka lat temu do wyprawy do Nowej Zelandii, którą z kolei zaraziłam Olasa. Także tego… pozdrawiamy Ulę z kraju Kiwi:)

Jeśli macie jakieś linki, z ciekawymi artykułami, poradnikami (niekoniecznie o podróżach!) albo kogoś, kto dał Wam kopa do zrobienia czegoś fajnego – dawajcie znać w komentarzach! Chętnie poczytamy:)

PS. Zdjęcie zrobiliśmy pewnej nocy w Nowej Zelandii przed naszym domem. Akurat pięknie było widać drogę mleczną i spadające gwiazdy. Ale i tak nie dorównuje mongolskiemu niebu, które obczajaliśmy będąc na stepach🙂

(Visited 32 times, 1 visits today)

1 Comment

  1. balkanyrudej 14 lutego 2016 o 18:37

    W imieniu moim, Marka i Kianki dziękujemy, że nasze odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dot. Bałkanów tak bardzo przypadły Wam do gustu. Wiemy już z doświadczenia, że wpis ten się przydaje i trochę osób z niego korzysta. Oczywiście staramy się na bieżąco go aktualizować, jeśli tylko pozwala nam na to czas oraz wiedza. W każdym razie tak czy inaczej służymy pomocą i radą, jak już sami będziecie się wybierać na Bałkany 🙂

nie bądź wiśnia i daj znać co myślisz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *