Sprawa wiz to ciężki temat. Jak je wypełnić, kiedy i gdzie wysłać i ile to zajmuje? Osoby, które ubiegają się o wizę Working Holiday Scheme do Nowej Zelandii pewnie rozumieją temat:) Ponownie przekopaliśmy blogi podróżnicze i inne poradniki i przekazujemy Wam wiedzę w pigułce.

Wiza Working Holiday Scheme do Nowej Zelandii

Otrzymanie tej wizy było dla nas bardzo ważne, bo był to jeden z kroków, który miał przesądzić o tym, czy wyruszymy w wymarzoną podróż. Wiedzieliśmy, że lekko nie będzie – z roku na roku wizy, które wydawane są online rozchodziły się w coraz szybszym tempie. Przede wszystkim dlatego, że dla Polaków przypada 100 „szalonych” wiz na cały rok. Przykładowo Niemcy, Francuzi czy Norwegowie mogą aplikować bez ograniczeń. W zeszłym roku wizy dla naszego kraju rozeszły się w ok. 20 minut, w tym w 15 minut, więc można się domyśleć, że w następnym będzie do kwestia kilku minut, ale dla chcącego – nic trudnego! My mieliśmy na tyle obcykany formularz aplikacyjny, że z dokładnym sprawdzeniem odpowiedzi i płatnością zajęło nam to niecałe 6 minut.

Wiza WHS do Nowej Zelandii w 6 minut, czyli jak przechytrzyć system i wypełnić wniosek w błyskawicznym tempie?

Po pierwsze należy zarejstrować się na stronie immigration New Zealand. Po zalogowaniu zamiast wybierać Polskę jako kraj, z którego aplikujesz, wybierzcie np. Norwegię. Dzięki temu, że Norwegowie mają nieograniczony dostęp do wiz, możecie zobaczyć jak będzie wyglądała aplikacja o wizę WHS już teraz, a nie dopiero, gdy ją otworzą. Następnie wystarczy przećwiczyć cały proces, oswoić się z aplikacją i zapamiętać dane przez wyszukiwarkę. Tym sposobem możemy przygotować sobie odpowiedzi i żadne pytanie nas nie zaskoczy. Pamiętajcie, żeby nie przechodzić do ostatniego etapu aplikacji, którą jest płatność. Gdy wybije godzina zero, odpalacie aplikację online, wpisujecie tylko pierwszy znak w danym okienku, wybieracie strzałkę w dół i klikacie Tab (np. przy rubryce imię zamiast Olgierd – O, ↓ i Tab) – o ile zapisaliście wcześniej swoje dane! Taki mały trick, a baaaardzo przyspiesza wypełnianie wszystkich stron aplikacji.

Jeśli otrzymamy na maila informację o znalezieniu się w szczęśliwej setce to następnym krokiem jest prześwietlenie płuc i sprawdzenie, czy nie jesteśmy chorzy na gruźlicę. Żeby nie było tak łatwo możemy to ogarnąć u jednego z dwóch lekarzy w Polsce – w Warszawie lub Krakowie. My robiliśmy w Warszawie i szczerze polecamy. Czytaliśmy, że w Krakowie potrafią zażyczyć sobie kilkaset złotych za to badanie – my płaciliśmy 70 zł od osoby. Od tego roku wszystkie dokumenty wysyłane są przez Internet – wgrywane na specjalną platformę przez lekarzy – dzięki temu zaoszczędziliśmy na wysyłce papierów kurierem do Nowej Zelandii. Szczegółowy opis wszystkich etapów otrzymania wizy znajdziecie na blogu 4evermoments, który nam bardzo pomógł:)

Wiza turystyczna do Rosji i Chin

Z tymi wizami wiąże się sporo zachodu i zamieszania, ale nie ma takiej spiny z czasem jak w przypadku wizy WHS do Nowej Zelandii. Przy rosyjskiej wizie problemem może być uzyskanie vouchera turystycznego wraz z zaświadczeniem o obsłudze turystycznej. Da się go załatwić na własną rękę przy pomocy hotelu, w którym rezerwuje się nocleg lub u polskiego pośrednika za odpowiednią opłatą. Przy chińskiej z kolei wymagają potwierdzeń rezerwacji lotów „do” i „z” Chin razem z rezerwacjami noclegów na cały pobyt. Fakt, że granicę przekracza się drogą lądową nikogo nie obchodzi. Wszystko jednak da się załatwić na własną rękę – Asia i Olo z 4evermoments ogarnęli zarówno wizę rosyjską jak i chińską we własnym zakresie. My też zamierzaliśmy, ale otrzymaliśmy korzystną ofertę od pośrednika, a biorąc pod uwagę czas potrzebny na załatwienie całej dokumentacji oraz stanie w kolejkach stwierdziliśmy, że się opłaca. Zapłaciliśmy za wizy do Rosji i Chin 1400 zł za naszą dwójkę – wszystko poszło gładko i po trzech tygodniach mieliśmy obie wizy w paszportach.

Wiza tranzytowa na Białoruś

O tej wizie należy pamiętać jadąc do Rosji przez Białoruś, np. pociągiem „Polonez” relacji Warszawa – Moskwa. Wykaz wymaganych dokumentów i formularz można znaleźć na stronie ambasady, która znajduje się w Warszawie, natomiast konsulaty w Gdańsku, Białymstoku i Białej Podlaskiej. Koszt wizy jednokrotnej to 10 €, a czas oczekiwania ok. 5 dni roboczych.

Pamiętajcie, że do otrzymania wizy rosyjskiej i białoruskiej potrzebne jest ubezpieczenie jednego z trzech ubezpieczycieli, tj. Signal Iduna, Axa lub Europa. O ubezpieczeniu, które wybraliśmy dla siebie możecie przeczytać w tym wpisie.

Jeśli macie jakieś pytania w temacie wiz, śmiało piszcie w komentarzach:)

Vector designed by Freepik

(Visited 1 220 times, 1 visits today)

31 Comments

  1. rafal 6 stycznia 2016 o 17:47

    Łatwo i tanio, zapomniałem dodać. Oczywiście jeżeli ktoś wybiera się od tamtej strony 😉

    1. Agata 8 stycznia 2016 o 06:30

      A czytaliśmy gdzieś o tym 🙂 Też dobrze wiedzieć, bo kto wie – może jeszcze do Chin wrócimy od tej drugiej strony;d A wiesz może, czy wjeżdżając do Chin z Tajlandii też wymagają podania we wniosku wizowym numerów lotów? Bo załatwiając wizę w Polsce jest taki wymóg… 😐

  2. Joanna 27 stycznia 2016 o 18:44

    Aplikowanie o wizę WHS do Nowej Zelandii trochę wygląda przerażająco. Wydaje się to w dodatku niewykonalne jak ktoś wcześniej nie zapoznał się z systemem.. Nasze polskie ograniczenia..

    1. Olo 29 stycznia 2016 o 22:03

      Niestety, ale taka prawda – z systemem nie dość, że trzeba się zapoznać to i przećwiczyć nie jeden raz, ale dla chcącego nic trudnego:)

  3. Koralina 28 stycznia 2016 o 01:46

    Dzięki za wskazówki! Właśnie się szykujemy do aplikowania o wizę do Nowej Zelandii, więc wpis jak znalazł! 🙂 Trochę to przeraża, no i to prześwietlenie płuc… Musimy znaleźć lekarza od tego w Ekwadorze 😀

    1. Olo 29 stycznia 2016 o 22:04

      Przed Wami nie lada zadanie! Dajcie znać czy udało Wam się znaleźć lekarza i powodzenia:)

    1. Olo 29 stycznia 2016 o 22:07

      Jest niestety ograniczenie wiekowe i o wizę można się ubiegać między 18 a 30 rokiem życia.

  4. Paulina | Mucha w sieci 28 stycznia 2016 o 21:51

    Chiny to mój plan na przyszły rok, więc dobrze, że wszystko mam podane jak na tacy 🙂 Teraz przymierzam sie do Iranu bez wizy organizowanej przez ambasadę, więc czeka mnie trochę podróżowania i błagania o wizę w Turcji 🙂

    1. Olo 29 stycznia 2016 o 22:10

      Brzmi ambitnie, więc życzymy powodzenia:) Iran i Turcja dla nas póki co to odległe kierunki, ale pewnie któregoś dnia…:)

  5. Połącz Kropki 9 lutego 2016 o 16:39

    Super wpis. Nigdy za bardzo nie jeździłam do miejsc, gdzie potrzebowałabym wizy, ale jak widac lepiej wcześniej wszystkiego się dowiedzieć.

    1. Olo 12 lutego 2016 o 03:30

      Pewnie, że tak. Wizy to solidny etap przygotowań do wyjazdu. Nas czeka research do jakich krajów potrzebne będą nam wizy w dalszej podróży 🙂

  6. Joanna 9 lutego 2016 o 17:50

    Wizy nieźle potrafią utrudnić człowiekowi życie, ale jak widać, jak się chce, to wszystko można. Gdzieś czytałam, że wizę do Chin bardzo łatwo i w kilka dni można dostać w Hong Kongu. Kiedyś może uda mi się to sprawdzić 😉

  7. Marta 9 lutego 2016 o 22:13

    Kurcze, bardzo cieszę się, że trafiłam na Wasz blog, sama powoli przymierzam się do wyrobienia wizy do NZ. Czy ta wiza, o której piszecie upoważnia do pracy tylko w wakacje, czy również można i na dłużej? Serdeczności! 🙂

    1. Olo 12 lutego 2016 o 03:36

      Marta z wizą WHS możesz pracować przez 12 miesięcy od momentu wjazdu do NZ. Teoretycznie trzeba jednak zmieniać pracodawcę co 3 miesiące. W trakcie można dowolnie opuszczać kraj i wracać 🙂 Pozdrawiamy!

    1. Olo 12 lutego 2016 o 03:46

      Tanio nie jest, ale nic na to nie poradzimy. Udało nam się za to skorzystać z ruchu bezwizowego w Mongolii, który znów obowiązuje 1 stycznia!

  8. Ruk 17 września 2016 o 10:40

    Cześć, a czy moglibyście proszę napisać czy wpisywaliście dance Caps Lockiem? Czy to nie ma różnicy?

    1. Agata 18 września 2016 o 12:18

      Ruk, niestety nie pamiętamy, ale jeśli byłby obowiązek wpisywania danych Capsem to na pewno taka informacja jest w formularzu, że chcą aby dane były wpisane konkretnie wielkimi literami.
      Podejrzewam jednak, że to wsio ryba 😉

  9. magdag 26 października 2016 o 16:53

    omg faktycznie drogo 🙂 A tak trochę nie na temat – może ktoś z Was wykeżdzał na work and travel albo na internship z firmą One globe Travel? Bo jestem zainteresowana ale chcialabym jeszcze podpytać kogoś kto był. Albo może ktoś się wybiera w tymn roku?

  10. Klaudia 31 grudnia 2016 o 13:47

    Cześć i czołem Ludzie 🙂

    Po pierwsze, życzę wszystkiego co najllepsze w Nowym Roku, spełniania marzeń i radości życia, niech 2017 będzie owocny pod każdym względem 😉 Cieszmy się, no!

    Piszę, bo potrzebuję Waszej pomocy.
    Sprawa wygląda tak:

    Nam, Polakom przysługuje zaledwie 100 wiz Work and Holiday do Nowej Zelandii rocznie. 100 wiz, które rozchodzą się w kilka minut. Jeśli się nie uda, oczywiście w dalszym ciągu można jechać, ALE żeby posiedzieć tam rok trzeba kombinować.
    Wkurza mnie to, no.
    Bo jak to; nasi sąsiedzi jak i wiele krajów mają nielimitowane wizy work and holiday, albo po 1000 chociaż.
    Gdzieś kiedyś czytałam,że były podjęte kroki, aby zmienić tą sytuację, ale się nie udało, bo nikt się tym nie zajął na serio i sprawa się przedawniła, Jakaś ustawa przeleżała ileś tam lat i do widzenia.

    No i pomyślałam sobie tak; Jak się trochę nagłośni, pomarudzi, to MOŻE coś się ruszy. Przecież obu stronom jest to na rękę!
    Pisałam do ambasad w NZ, Polacy odpisali mi,że naciskają i prowadzą negocjacje aby ilość tych wiz zwiększyć.
    Strona nowozelandzka napisała,że na takie warunki nasz kochany rząd się zgodził i już. Napisali żeby nie wahać się składać zażaleń 😉

    Tutaj prośba do Was.
    Chciałabym Was poprosić o pomoc w małej akcji. Gdyby tak każdy z Was napisał maila z pytaniem w sprawie wiz/ zażaleniem,że ich tak mało i Wy, o biedni pewnie ich nie dostaniecie…/ Z oburzeniem,że to nonsens, bo znowu, my Polacy na szarnym końcu, gdzieś za Meksykiem ( oni mają 200 wiz )
    Kilka zdań wystarczy, niech po prostu zobaczą,że jest zainteresowanie :_)
    Gdybyście byli tak mili…😉
    Podaje maile do ambasad:
    NZ:
    newmigrantinfo@mbie.govt.nz
    Polska w NZ
    wellington.amb.sekretariat@msz.gov.pl

    Zgóry dzięki, jeśli ktoś ma ochotę pomóc i jeśli znacie kogoś kto może pomóc- ślijcie w świat!
    Udanej imprezy dziś…( a w NZ już 2017! )
    Czołem!
    Koniec rozmowy na czacie
    Wyświetlone przez: Martyna, Piotr, 2 więcej
    Wpisz wiadomość…

  11. M 6 lutego 2017 o 22:16

    Cześć!
    Mam pytanie. Zgodnie z radą wybrałam jako kraj aplikacji Norwegie, jednak od tego czasu wciąż mój wniosek jest pending i niewiem jak usunąć „próbną” aplikację. Będę wdzieczna za pomoc 🙂

    1. Agata 7 lutego 2017 o 12:59

      Hmm, kurczę nie pamiętam dokładnie jak system tam wyglądał 🙁 Doszłaś do samego końca aplikacji? Jeśli tak to nie wiem, czy przypadkowo nie wysłałaś aplikacji jako niby-Norweżka ;p

  12. julia 16 lutego 2017 o 00:05

    Odnosnie cwieczen i wypelniania aplikacji dla innego kraju chodzi o to, żeby zapamiętać odpowiedzi w przegladarce? Chodzi tylko o zapamietanie personal details czy wszytskich odpowiedzi na podstronach aplikacji? Jak potem skasowac aplikację dla innego kraju?

  13. Piotr 26 lutego 2017 o 14:43

    Fajny artykuł. Nam się udało w tym roku dostać Work & Travel Wize do Nowej Zelandii. Nie było łatwo 🙂

nie bądź wiśnia i daj znać co myślisz!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *