Otagowane wpisy przewodnik

7 z miliona rzeczy do zrobienia w Melbourne

Zakochaliśmy się w Melbourne. To miasto, w którym tyle się dzieje, tyle jest do zobaczenia, tyle do spróbowania, że nie ma tu opcji na nudę. Nie ma tam tak naprawdę nic charakterystycznego, jak Opera w Sydney, czy Wieża Eiffla w Paryżu, ale dla nas działało to jeszcze bardziej na plus – po prostu byliśmy przez trzy dni mieszkańcami Melbourne. Chodziliśmy do miejsc, do których chodzą lokalesi, spędzaliśmy weekend i wieczory tak, jak robią to oni. Moglibyśmy polecić każde, jedno miejsce, w którym byliśmy przez te 3,5 dnia w Melbourne, ale jest kilka takich rzeczy, które spodobały nam się wyjątkowo.

Pierwsze (i ostatnie) wrażenia z Kazachstanu

Będąc w Wietnamie przykra prawda wyszła na jaw – kończy nam się kasa. Nie damy rady pojechać do wszystkich zaplanowanych krajów, trzeba zadecydować co odrzucić. Poza Mjanmą mogliśmy wybrać jeszcze jedno miejsce, w które pojedziemy i musiał być to kraj, z którego będzie można się tanio przedostać do Polski. Padło na Kazachstan.

Jemy (i pijemy!) w Melbourne

Melbourne to raj dla osób, które lubią jeść i eksplorować nowe miasta opychając się pysznościami. Ilość kawiarni, pubów, knajpek, restauracji, wypasionych restauracji, piekarni jest OGROMNA. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy ktoś kiedyś to wszystko zliczył. Do tego dorzućmy ogromne markety z przekąskami, świeżymi warzywami, owocami, miodami, mięsami, rybami… Choćbym miała tam mieszkać całe życie, nie dałabym rady spróbować wszystkiego (smuteczek!), musiały wystarczyć 3 dni.