wybrana kategoria W PODRÓŻY

Praktyczne porady i wskazówki: budżet i koszty, opcje transportu, plany i trasy, noclegi i wiele innych!

Road trip po Nowej Zelandii: wszystko, co chciałbyś wiedzieć, nim ruszysz w drogę

Jak najlepiej podróżuje się po kraju długiej, białej chmury? Naszym zdaniem furą! I to taką z łóżkiem w środku. Sami zastanawialiśmy się, jak to będzie zamienić cztery ściany na cztery kółka, więc podrzucamy przydatne wskazówki jak się w tym wszystkim odnaleźć. Gdzie szukać darmowych noclegów? Jak zgarnąć zniżki na paliwo? Co z prysznicami i toaletami? I masa innych informacji.

Road trip po Nowej Zelandii: co planujemy zobaczyć na wyspie północnej?

Niedługo ruszamy na drugą część road tripa po Nowej Zelandii. Znowu pomieszkamy przez miesiąc w samochodzie, tym razem zwiedzając wyspę północną. Inspiracje na miejscówki godne odwiedzenia zbieraliśmy już od dłuższego czasu – niektóre znaleźliśmy na instagramowym feedzie, inne u blogerów, a całą resztę zaplanowaliśmy na podstawie internetowej informacji turystycznej NZ. Mają tak rozbudowaną stronę, że w zupełności może ona wystarczyć przy planowaniu podróży po kraju Kiwi.

Rok później, czyli nasze ostatnie 12 miesięcy

Niedługo mija rok od momentu, kiedy wsiedliśmy pierwszy raz do pendolino. Bynajmniej nie zamierzamy obchodzić rocznicy przejażdżki najszybszym, dostępnym w Polsce pociągiem. Jednak jakby nie było, od tego zaczęła się nasza wyprawa – później były jeszcze jazdy po wertepach UAZ-em, podrygiwanie na koniu, kilka samolotów, busów i busików. Dzisiaj, w skrócie, o tym co się działo u nas przez ostatnie 12 miesięcy.

Życie w vanie: wszystko, co ci do szczęścia potrzebne, czyli urządzanie chaty na kółkach

Zanim w ogóle zamieszkaliśmy w domu na kółkach już planowaliśmy co do niego kupimy. Dla Olasa numerem jeden było krzesełko emeryta. To moja autorska nazwa składanego krzesła z dziurą na kubek w podłokietniku. Ja oburzona twierdziłam, że w ogóle bez sensu, nie zmieści się! Trochę się o to krzesło nawet pokłóciliśmy. Dla mnie najważniejsza była szpatułka do mieszania w garach (koniecznie silikonowa!). Jeśli ktoś jest ciekawy finału naszych sporów: krzesełka nie kupiliśmy (nie zmieściło się, a mój emeryt sobie wzorowo bez niego poradził;)), a szpatułkę tak i sprawdzała się świetnie! No dobra, ale jak urządzić się w vanie żeby żyło…

czytaj dalej